Pierwszy stycznia 2025 roku, godzina dziewiąta rano. Po hucznej sylwestrowej nocy miasto spowija cisza, jakby nadal trwał sen. Ulice, zwykle pełne ruchu, teraz wydają się niemal nierzeczywiste – puste, spokojne, zatrzymane w czasie. Na chodnikach nie widać przechodniów, w kawiarniach nikt nie zamawia kawy, nikt też nie robi zakupów, nie spieszy się do pracy. Na parkingach nie słychać dźwięku zamykanych drzwi samochodów, na ulicach nikt nie wyprzedza, nie pogania, nie korzysta z klaksonu.
To rzadki moment bezruchu. Brak pośpiechu, brak codziennych obowiązków – miasto odpoczywa po nocy pełnej świateł i dźwięków. Taki poranek ma w sobie coś wyjątkowego, nierealnego. Budynki, latarnie, puste place i drogi wyglądają inaczej niż zwykle, jakby czekały na nowy początek. Aż ktoś przyjdzie i wypełni tę pustkę.
Zapraszam do oglądania zdjęć – kadrów z miasta, które jeszcze śpi.
























